Hyundai w 2020 roku zaprezentował nową, siódmą generację modelu Elantra. Jest to samochód, który budzi wiele skrajnych odczuć. Europie jest dostępny tylko w Ukrainie, Rumuni oraz Polsce i tylko z 123 konnym silnikiem. Zacznijmy jednak od danych technicznych:
Marka: | Hyundai |
Model: | Elantra |
Silnik: | 1.6 MPI 123 KM/ 153 Nm |
Rodzaj napędu: | Na przednie koła |
Czas od 0 do 100 km/h (s): | 10,7 |
Skrzynia biegów: | CVT (bezstopniowa) |
Typ nadwozia: | Sedan |
Liczba miejsc: | 5 |
Liczba drzwi: | 5 |
Minimalna masa własna: | 1210 kg |
Stylistyka i wygląd
Wygląd zewnętrzny
Hyundai Elantra VII generacji zmienił się nie do poznania względem swojego poprzednika. Na pierwszy plan wysuwa się całkowicie nowa stylistyka, która jest bardzo nowoczesna i agresywna. Nie wszyscy są zwolennikami tak futurystycznego wyglądu, ale trzeba przyznać, że może się podobać i wzbudza ogromne zainteresowanie wśród przechodniów. Osobiście zakochałem się w jego wyglądzie. W Elantrze możemy zauważyć wiele ciekawych zabiegów stylistycznych. Między innymi: nisko pociągnięta maska, która sprawia, że przód auta wydaje się być bardzo szeroki i sportowy, ledowa listwa łącząca tylne reflektory, czy też ogromna ilość ostrych przetłoczeń, mających na celu nie tylko dobrze wyglądać, ale też poprawiać aerodynamikę. Poza tym na pochwałę zasługuje fakt, że w przednim zderzaku są prawdziwe wloty powietrza. Warto zwrócić też uwagę na linię boczną samochodu. Jest to sedan narysowany jak coupe, stąd też pojawiają się porównania do Audi A7.
Kolejną kwestią są reflektory. W testowym egzemplarzu znajdowały się w pełni ledowe reflektory, jednakże w tym momencie pojawiły się u mnie pierwszy raz dwa skrajne odczucia. Reflektory wraz ze światłami do jazdy dziennej idealnie wpasowują się do ogólnego zarysu samochodu, ale totalnie niezrozumiałym dla mnie zabiegiem jest umieszczenie kierunkowskazów, nie w ramach świateł dziennych, ani nawet nie w reflektorach, tylko na skrajnych fragmentach grilla. Ten przejaw absurdu i głupiej oszczędność dopełnia fakt, że kierunkowskazy nie są ledowe.
Wygląd wnętrza
Wnętrze nowej Elantry wygląda bardzo świeżo i oryginalnie. Patrząc na dwa ekrany za kierownicą, pierwsze moje skojarzenie to wyświetlacze z Mercedesa klasy E. W środku możemy zauważyć trochę smaczków stylistycznych, bardzo estetycznie zaprojektowaną deskę rozdzielczą, a z pakietem Leather możemy cieszyć się naprawdę wygodnymi i ładnymi skórzanymi fotelami. Ze smaczków stylistycznych możemy wyróżnić maskownice głośników wysokotonowych, obszycie boczków drzwi oraz oświetlenie ambiente umieszczone pod listwami maskującymi i łączącymi nawiewy w kokpicie. Elementem, którego zastosowania nie widzę, a na który narzekały osoby ze mną podróżujące, był uchwyt, przy tunelu środkowym oddzielający pasażera od kierowcy. Spotkałem się nawet z opinią, że przez ten uchwyt pasażer czuje się jakby siedział w wózku bocznym doczepionym do motocykla.
Niestety po raz kolejny muszę doczepić się do pewnego dysonansu, którym są użyte w środku materiały. Hyundai twierdzi, że jest tym bardziej premium w koncernie Hyundai – Kia. Niestety nie widać tego po ilości i twardości plastików. Przy cenie prawie 130 tysięcy złotych oczekiwałbym trochę więcej miękkich i przyjemnych w dotyku tworzyw. Tym bardziej, że konkurencją dla Elantry jest między innymi Skoda Octavia, w której zastosowane plastiki są po prostu lepsze, przy czym na plus dla Hyundaia jest fakt, że spasowanie elementów jest solidniejsze. Minusem jest też brak uchwytu na klapie bagażnika, za który można by pociągnąć przy jej zamykaniu.
Komfort i bezpieczeństwo
W kwestii komfortu i systemów bezpieczeństwa, na Hyundaia Elantre nie mogę narzekać, a wręcz przeciwnie; muszę pochwalić. Systemy bezpieczeństwa oraz infotainment są takie same jak w Hyundaiu Kona oraz Hyundaiu Tusconie czyli bardzo dobre. Po więcej informacji na ten temat zapraszam was do testów wyżej wymienionych modeli. Sama ergonomia, jak i komfort podróży również jest na dobrym poziomie. Samochód posiada wszystko co powinien posiadać. Klimatyzacja dwustrefowa, bardzo wygodne skórzane fotele, które są wentylowane i ogrzewane, hans free, wszystkie potrzebne systemy, przy czym ogromnym plusem jest brak systemu Start/stop. Elementem wyposażenia dodatkowo umilającym podróż jest nagłośnienie BOSE, które gra całkiem przyzwoicie. Zawieszenie jest jędrne i sprężyste, a samo resorowanie jest świetne i co bardzo istotne, nie powoduje to przechyłów samochodu w zakrętach.
Podczas podróżowania Elantrą znalazłem kolejny minus, którym jest wygłuszenie samochodu. To kolejny element, na którym Hyundai niepotrzebnie zaoszczędził. Podczas jazdy z prędkościami autostradowymi w samochodzie wyraźnie słyszalne są szumy dobiegające z nadkoli. Nie jest to na tyle uciążliwe, aby skreślało samochód na dalsze podróże, gdyż wszystko inne spisuje się dobrze, niestety jednak gorsze wygłuszenie jest kwestią, którą musiałem poruszyć.
Zespół napędowy i wrażenia z jazdy
W temacie zespołu napędowego warto wspomnieć, że Hyundai Elantra na terenie Europy jest dostępny tylko w Polsce, Rumuni i Ukrainie i tylko z jednym silnikem: wolnossącym 1.6 o mocy 123 koni mechanicznych sprzężonym z 6-cio biegową skrzynią manualną lub bezstopniową skrzynią automatyczną. W porównaniu z wyżej wspomnianą Skodą Octavią, która posiada kilka różnych jednostek napędowych diesla, benzynowych oraz hybrydowych o mocy od 110KM do 204KM, nie wliczając wersji RS, Elantra wypada słabo. Niestety, ale 123KM to niewiele jak na samochód tych rozmiarów i o takich predyspozycjach. Nie chcę, żebyście zrozumieli mnie źle. Silnik radzi sobie nieźle, sprawnie przyspiesza, kultura pracy jest wysoka, do codziennego przemieszczania, a nawet na dalsze wyjazdy nadaje się dobrze. Po prostu przydałoby się więcej mocy, aby dołożyć trochę sportowych doznań. Na plus za to jest spalanie, które nie było duże. Podczas testu wahało się między 6, a 7 litrów na 100KM.
W testowanym egzemplarzu znajdowała się bezstopniowa skrzynia biegów, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. O ile przy mocniejszym wciśnięciu gazu i wyższych obrotach silnika zaczynała wyć, co jest charakterystyczne dla skrzyń tego typu, to bardzo przekonująco imitowała zmiany biegów i redukcje oraz dobrze współpracowała z silnikiem. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli miałbym kupić dla siebie Hyundaia Elantrę to właśnie ze skrzynią CVT.
Same odczucia z jazdy też należą do pozytywnych. Nie tylko ze względu na świetnie działające zawieszenie, ale także ze względu na układ kierowniczy. Testowanymi wcześniej modelami, Hyundai przyzwyczaił mnie do dobrego układu kierowniczego i w tym przypadku nie mogło być inaczej. Samochód prowadzi się pewnie i stabilnie. Dokładnie wiemy co się dzieje z kołami, a kierownica stawia delikatny i przyjemny opór.
Podsumowanie
Nowy Hyundai Elantra wzbudził we mnie bardzo dużo emocji, w większości pozytywnych. Zakochałem się w jego wyglądzie, polubiłem sposób w jaki się prowadzi, spodobał mi się projekt deski rozdzielczej, nowoczesne wzornictwo, działanie zwieszenia, ergonomia w kokpicie, całkiem spory bagażnik. Niestety znalazło się też kilka minusów, które nie są ogromne i można przymknąć na nie oko, ale są. Koreański producent będzie miał nad czym popracować przy okazji liftingu. Niemniej jednak samochód jest udany i z czystym sumieniem mogę polecić jego zakup, nawet sam widziałbym go w swoim garażu, tylko z trochę mocniejszym silnikiem.

































