Nowy Hyundai Tuscon narobił zamieszania na rynku kompaktowych SUV-ów. Swoim nowoczesnym i agresywnym designem, a także świetnym wyposażeniem przekonał do siebie dużo klientów. Osobiście byłem sceptycznie nastawiony do tego modelu, jednak postanowiłem go sprawdzić i przekonać się, dlaczego stał się hitem sprzedaży. Zacznijmy jednak od danych technicznych.
Dane techniczne:
Marka: | Hyundai |
Model: | Tuscon Hybrid |
Silnik: | 1.6 T-GDI HEV 230 KM / 350 Nm |
Rodzaj napędu: | Na wszystkie koła |
Czas od 0 do 100 km/h (s): | 8,0 |
Skrzynia biegów: | Automatyczna hydrokinetyczna 6 biegów |
Typ nadwozia: | SUV |
Liczba miejsc: | 5 |
Liczba drzwi: | 5 |
Waga: | 1564 kg |
Dlaczego premium?
Egzemplarz, który otrzymałem do testów był skonfigurowany na 198 tysięcy złotych. Cena wydaje się wysoka jak za samochód ze znaczkiem Hyundaia. Jednak po obejrzeniu go z bliska można dostrzec wiele smaczków stylistycznych, którymi z reguły zaskakiwały nas marki premium. Design samochodu jest po prostu nieziemski. Nawet srebrne listwy ozdabiające tył samochodu wykonane są z prawdziwego aluminium, a nie z chromowanego plastiku. Największe zaskoczenie spotkało mnie w środku. Biała skórzana tapicerka, wentylowane i podgrzewane przednie siedzenia, podgrzewane tylne skrajne siedzenia, trzystrefowa klimatyzacja, częściowo otwierany dach panoramiczny wraz z elektrycznie sterowaną roletą, dobrze wkomponowane wyświetlacze. Wykonanie samochodu jeśli chodzi o materiały, design i spasowanie jest na niezwykle wysokim poziomie. Stąd też odczucia wywoływane przez ten samochód są podobne do Lexusa, Audi czy też DS, a nie, na przykład do Toyoty.
Zaawansowana technologia - wielkie plusy z małym minusem
Jeśli mówimy o technologii, Koreańczycy zastosowali w nowym Tusconie wiele rozwiązań, które dorównują tym stosowanym w markach premium, a nawet je wyprzedzają. Na pokładzie tego modelu możemy znaleźć kamerę 360 stopni, dzięki której mamy funkcję, której dotąd nie posiadał żaden inny producent, a która jest niezwykle przydatna, szczególnie jeśli posiadamy w samochodzie duże i drogie felgi. Co to za funkcja? Otóż przy włączaniu kierunkowskazu odpowiednio zamiast obrotomierza lub prędkościomierza (zależy czy włączony jest prawy czy lewy kierunkowskaz) wyświetla się obraz z kamery pokazujący nam bok samochodu, koła, pobocze i martwą strefę. Niby proste rozwiązanie, a jednak genialne i niespotykane. Kolejnym stricte premium rozwiązaniem jest zdalne sterowanie samochodem z kluczyka. Podobnie jak w BMW możemy odpalić zaparkowany samochód i pojechać nim w przód lub w tył. Oczywiście, jeśli coś znajdzie się na jego drodze to auto zatrzyma się odpowiednio wcześnie. Hyundai oferuje również bardzo sprawne systemy wspomagania kierowcy. Aktywny tempomat i asystent pasa ruchu wraz z pozostałymi systemami, które ciężko zliczyć, sprawdzają się bez zarzutu. Niestety pojawiła się pewna uporczywość związana z dostosowywaniem prędkości do znaków. Za każdym razem trzeba zaakceptować za pomocą przycisku na kierownicy, odpowiednio góra-dół, prędkość, do której samochód ma się dostosować. Jest to jednak mały minus, który wynika z przemyślanej decyzji inżynierów, ponieważ często samochody wszystkich marek sczytują znaki z innego pasa ruchu przez co akceptowanie ograniczenia wydaje się być całkiem sensowne. Niemniej jednak jest to moim zdaniem średnie rozwiązanie. Jeśli już przy minusach jesteśmy, kolejnym, trochę wyszukanym na siłę, jest dziwny dźwięk imitowany z głośnika w zderzaku podczas poruszania się na silniku elektrycznym. Pomijając te malutkie wady samochód jest naprawdę udany od strony technologii.
Wszędzie ekrany...
W nowym Tusconie możemy znaleźć wirtualne zegary, które są czytelne i proste w obsłudze. W zależności jaki tryb jazdy wybierzemy, takie zegary pojawią się na wyświetlaczu. Oczywiście podobnie jak w innych markach możemy spersonalizować zegary oraz informacje jakie wyświetlają.
W testowanym modelu zainstalowany był opcjonalny, większy system infotainment. Nie wiedzieć czemu producent w lepszym systemie nie oferuje bezprzewodowego Android Auto i Apple CarPlay w przeciwieństwie do tańszej wersji. Zabieg zdecydowanie z kategorii niezrozumiałych, który nie powinien mieć miejsca. Mimo to sam system sprawuje się świetnie. Jest bardzo czytelny i intuicyjny. Działa zaskakująco szybko i jak dla mnie ze strony graficznej wygląda po prostu ładnie (niestety mam tylko jedno zdjęcie ikonek i to jeszcze nieostre). Podczas testu nie zdarzyło się, żebym miał problem ze znalezieniem jakiegoś ustawienia czy też, żeby system zaciął się chociaż na chwilkę.
W samochodzie znajdował się system audio firmy Krell nazwany w komunikacie prasowym systemem premium. Niestety do nagłośnienia premium trochę mu brakuje. Gra poprawnie, ale szału nie ma.
Wrażenia z jazdy, silnik i skrzynia biegów
Nowy Hyundai Tuscon, podobnie jak pozostałe modele z oferty, posiada dobrze zestrojony i responsywny układ kierowniczy. Jadąc Tusconem wiemy co dzieje się z kołami i nie mamy wrażenia, jak w niektórych SUV-ach innych marek, jakbyśmy kierowali łodzią albo autobusem. Z resztą zawieszenie również zasługuje na pochwałę. Wchodząc szybciej w zakręt nie obawiałem się, że zaraz samochód przewróci się na bok. Co do komfortu podróżowania, jest dobrze. Samochód jest przemyślany, wygodny, posiada dużo udogodnień, jest dobrze wygłuszony i z pewnością sprawdzi się podczas dłuższych podróży.
Pora przejść do kwestii, które nie wywołały we mnie aż tak dobrych wrażeń. Przede wszystkim skrzynia biegów. 6-cio stopniowy automat hydrokinetyczny nie współpracował idealnie z hybrydowym zespołem napędowym. Ogólnie pracuje poprawnie, ale zdarzało się, że nie potrafił dobrać odpowiedniego przełożenia i działał ospale. Nawet w trybie sport kilka razy zwlekał ze zmianą biegu mimo przyciśnięcia manetki. Kolejną kwestią jest sama moc. W tym samochodzie zastosowano napęd hybrydowy o łącznej mocy 230 KM i 350 Nm, z czego silnik spalinowy generuje 180 KM, a elektryczny 60 KM (moc nie sumuje się w całości). Problem w tym, że tej mocy wcale nie czuć. Jeśli ktoś spytałby mnie ile on ma koni, powiedziałbym, że coś pomiędzy 170, a 190 KM.
Podsumowanie
Testując ten model w wersji Hybrid przekonałem się, dlaczego odniósł tak duży sukces. Koreański producent zaskakuje mnie coraz bardziej i myślę, że nie jestem w tym zaskoczeniu odosobniony. Dzięki wielu rozwiązaniom technicznym, technologicznym, świetnym materiałom, dobremu wykończeniu, niezłym właściwościom jezdnym, a także oryginalnemu designowi Tuscon jest samochodem, który można nazwać premium za rozsądną cenę. Koreańczycy stworzyli świetnego konkurenta dla samochodów produkowanych przez niemieckie i japońskie marki.









































